Wszystkie wpisy, których autorem jest Grzegorz Niedźwiecki

Wielkanocna petycja do Władz

f0e052ef47f80a4f61a45d1cab48409d

Andrzej Duda – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Beata Szydło – Prezes Rady Ministrów

Jacek Kurski – Prezes Zarządu Telewizji Polskiej S.A.

Szanowni Państwo,

Piszę tą petycję w rocznicę zmartwychwstania ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa, bo krzyżuje się dzisiaj ludzi w czasach nowożytnych. Czyni się to dosłownie, systemowo i dobierając współczesnych, wymyślnych narzędzi. Statystyki zabójstw, samobójstw i niesłusznie skazanych są znane i przerażające. Krzyżuje się niewolników, ludzi bezbronnych i słabych. Czyni to zawsze władza, dyktatorzy i różnego rodzaju kolaboranci. Oglądamy relacje z zamachów terrorystycznych na świecie, które skopiowane będą w Polsce. Nie z winy narodu. Z winy polityki i gwałcenia praw człowieka. W Polsce nie ma demokracji bez względu na to kto to mówi. W Polsce jest dyktatura i totalitaryzm. Są jawne nadużycia władzy, bezpodstawne egzekucje i brak realnego prawa do obrony. Brak kontroli instancyjnej, wykreowane i manipulowane dla władzy prawo. To jest Armagedon. W Polsce pierwsza władza tworzy prawo nie dla ludzi tylko dla władzy, druga władza realizuje reżimowe decyzje, a trzecia władza dowolnie, umyślnie, świadomie i samowolnie wydaje wyroki nadużywając autorytetu i słowa niezawisłość. Nie kupicie wdzięczności ludzi substytutami sprawiedliwości i atrapami szacunku. Ludzie nie potrzebują ani kija, ani marchewki. Ludzie potrzebują pracy i chleba. Potrzebują szacunku. Nie mają go, bo zarówno poprzednia, jak i obecna władza, która w szyldzie ma Prawo i Sprawiedliwość, nie przestrzega ani stanowionego ani Boskiego prawa. Nawet kodeksu postępowania administracyjnego nie szanuje, a co dopiero odwołań od represji. Boję się, że wymieniacie tylko stołki, jednych katów zamienicie drugimi, nie reformując złego systemu. Minister Sprawiedliwości jest zajęty, Rzecznik Praw Obywatelskich nie istnieje. Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Amnesty International to takie Transparency International Polska do wywindowania swoich ludzi do polityki i do kariery biznesowej. Nie ma w Polsce realnej organizacji walczącej o prawa człowieka. Do czasu.

Przejdźmy do mediów. Na który kanał telewizji nie włączę, to widzę filmy o zabijaniu, o patologii i kryminały. To nie jest po katolicku i wychowawczo. To nie jest wolność i realia liberalizmu. To nie kupowanie klienta, o tym decyduje tylko świadome kreowanie zła. To jest odwracanie uwagi od własnych niegodziwości. To fałszywe tworzenie zdeprawowanego społeczeństwa. W Internecie również same clipy o przemocy i wypadkach śmiertelnych. To nie ludzie samoistnie tak postępują. Przykład idzie z góry. Pamiętajcie, czym skorupka nasiąknie za młodu takie wyda owoce. Apeluję co najmniej o ograniczenie emitowania filmów o zabijaniu. O puszczanie filmów o przyrodzie i o miłości. Godność osoby ludzkiej jest najważniejsza. To nie świat potrzebuje pokoju, lecz ludzie. Kiedy ludzie odnajdą pokój w sobie, wtedy na świecie zapanuje pokój. Błagam was, opamiętajcie się. Powstrzymajcie to krzyżowanie ludzi. Nie jest ten święty co modli się pod figurą, a diabła ma za skórą.

Prezes Demokracji i Sprawiedliwość

Grzegorz Niedźwiecki

Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkanocnych

1.Wielkanoc w HotelSara.eu

To nie świat potrzebuje pokoju, lecz ludzie. Kiedy ludzie odnajdą pokój w sobie, wtedy na świecie zapanuje pokój. Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkanocnych wszystkim ludziom dobrej i złej woli życzy Grzegorz Ni(l)edźwiecki. Oby Święta były spokojne i radosne, pełne miłości, która zakotwiczy w nas na całe życie. Prześladowani zmartwychwstaną i dobro zwycięży. Połączmy nasze serca oraz działania i wypędźmy szatanów z naszego domu.

 

Rozbiór B

IMG_0012

 

 XII Sesja Nadzwyczajna Sejmu Walnego Konstytucyjnego
Polonijnego
RYDZYNA  18-20 marca A.D. 2016
„TRANSFORMACJA USTROJOWA czy ROZBIÓR
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ”
                          Prof. zw. dr hab. inż. Ryszard Henryk Kozłowski ,
POLSKI   KLASTER   TECHNOLOGICZNY  ENERGIA  ZIEMI   (d. Politechnika Krakowska), 31-307KRAKÓW, ul J.Stanisławskiego18, e-mail:R.H.K@Interia.pl

  1. Wprowadzenie
    Po przejęciu polskich masmediów przez obcy kapitał, w okresie minionych dwudziestu siedmiu lat,  prawdę i  zatroskanie o  wspólne dobro, którym jest nasza Ojczyzna Rzeczpospolita Polska, mogliśmy, przez pewien okres przedstawiać w Naszym Dzienniku [1-14],Telewizji
    Trwam i Radiu  Maryja. Spotkania bezpośrednie, chociaż często bardzo ciekawe i krzepiące ducha, mają ograniczony zakres, natomiast próby organizowania większych konferencji czy kongresów, w większości przypadków były zakłócane a nawet wręcz torpedowane przez różnego kalibru współczesnych mutantów, potocznie nazywanych agentami, dla których pojęcia patriotyzmu, Ojczyzny wolnej i suwerennej, czy Rzeczypospolitej Polskiej  katolickiej, są zupełnie obce a nawet wrogie.

U progu tzw. transformacji ustrojowej, czyli wyprzedaży narodowego majątku gospodarczego za bezcen, głoszono (wicepremier rządu Mazowieckiego Balcerowicz oraz minister od spraw przekształceń Lewandowski), że nie ma odwrotu, poza komunizmem, od nowego etapu rozwoju  „liberalizmu”, w którym nie jest ważne kto jest właścicielem gospodarki, bo liczy się tylko praca. Przedstawiając ten klasyczny kanon niewolnictwa za cel, do którego należy dążyć, panowie ci udowodnili swoje pochodzenie, bo gdyby byli prawdziwymi Polakami, to wiedzieliby, że jest jeszcze nauka społeczna Kościoła Katolickiego, w której te brednie nie są akceptowane.

W krótkiej reminiscencji, na przykładzie losów naszej energetyki, pragnę przedstawić moim Rodakom, do jakiego niebezpieczeństwa doprowadził naszą Ojczyznę „układ okrągłostołowy” przy pomocy wszystkich partii politycznych rządzących od 1989 roku.

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w art.18 stanowi, natomiast Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej zgodnie z artykułem 10 gwarantuje, że ,,Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania”(15-17). Przypomnienie tego prawa, uważam za stosowne
z uwagi na coraz częściej występującą w Polsce tzw. poprawność polityczną, która często nie ma nic wspólnego z prawdą.


2. ,,Program Naprawy Państwa?”

     Zapoczątkowane w Polsce, w 1989 roku przemiany, realizowane przez rząd Mazowieckiego i według tak zwanego Planu Balcerowicza, w pierwszej fazie przebiegały pod hasłami naprawy błędów politycznych i gospodarczych poprzedniego systemu. Wprowadzane zmiany, będące rezultatem konkretnych decyzji politycznych i gospodarczych miały jednocześnie gwarantować wejście  Polski na efektywną drogę rozwoju gospodarczego, ekonomicznego i cywilizacyjnego. Ten perfidnie propagandowo zaplanowany proceder, był kolejnym mega oszustwem politycznych hochsztaplerów, występujących w przebraniu elity: Ruchu Społecznego Solidarność, któremu w dobrej wierze, w głosowaniu w wyborach czerwcowych 1989 roku, daliśmy mandat do kierowania naszym i Polski losem.
Oczekiwaliśmy, że transformacja w dynamiczny sposób naprawi błędy poprzedniego systemu. Nasze oczekiwania niestety, legły w gruzach. Nie doczekaliśmy się, ani naprawy, ani tym bardziej poprawy. Wprost przeciwnie. W wyniku oszukańczych decyzji politycznych, gospodarczych i społecznych, realizowanych bez żadnych znaczących korekt, przez dwadzieścia siedem lat, przez kolejne ekipy rządowe, została kompleksowo i planowo zniszczona Polska Gospodarka Narodowa. Odnosi  się wrażenie, jakby wszystkie kolejne ekipy rządowe, w realizacji tego niszczycielskiego planu, były ze sobą w zmowie.

     Skala tych zbrodniczych działań, w tej dziedzinie, realizowana przez kolejne rządy, jest tak porażająca i niewyobrażalna, że jakakolwiek próba ich racjonalnego zdefiniowania i chłodnego ujęcia, staje się wręcz niemożliwa. Przeciętny człowiek, który wyobrażenie o otaczającej go rzeczywistości, opiera na ogólnie przyjętych w cywilizowanym świecie normach, nie jest w stanie samodzielnie ogarnąć tej gospodarczej i cywilizacyjnej hekatomby. Skala tego zbrodniczego procederu, jest tak ogromna, że często nie znajduje zrozumienia i wiary u przeciętnego zjadacza chleba, mimo przedkładania niezbitych argumentów i dowodów ( przykłady ). To co rozpoczęła ekipa Mazowieckiego uzupełnili po drodze w 1997 roku:   A. Kwaśniewski  i  B. Geremek, wykreślając z Konstytucji RP dwa bardzo ważne zapisy; 1) Zasoby przyrodnicze są własnością Narodu, 2)Kto działa na rzecz utraty suwerenności i niepodległości Państwa, podlega karze więziennej, włącznie z karą śmierci.

Niektóre źródła podają, że w wyniku tak zwanej transformacji, straty naszego Państwa mogą sięgać nawet wielkości dwóch bilionów dolarów, czyli 2000 miliardów dolarów. Przyjmując tę wielkość do dalszych oszacowań, należy stwierdzić, że każda polska rodzina, wynikiem tego mogła zostać ogołocona na kwotę nie mniejsza niż 200 000 dolarów (dwieście tysięcy dolarów). Sprzedawany za bezcen Polski Majątek Narodowy, stanowił i stanowi nadal, nasze wspólne dobro i wspólną naszą własność, wypracowaną przez czterdzieści cztery lata PRL-u, mamy więc niezbywalne prawo, by się o niego upomnieć (załączniki 1 i 2). Dlaczego, ten z góry zaplanowany scenariusz, został zrealizowany. Dlaczego nie reagowali parlamentarzyści?. Bo zastosowano kolejny przekręt, który pozwalał wybierać szefom partii  ,,po okrągłostołowych” ludzi ,,miernych ale wiernych”. Poniżej przedstawione są dowody kolejnego przekrętu.

 

3. Nielegalni

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:

Art. 96.2. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie
i proporcjonalne oraz odbywają  się w głosowaniu tajnym.

Ponieważ użyte określenie ,,bezpośrednie” wymienione jest przed ,,proporcjonalne” to co najmniej połowa posłów powinna być wybierana
w wyborach bezpośrednich (większościowych).

Tymczasem od 27 lat: Wybory do Sejmu przeprowadzane są częściowo niezgodnie z Konstytucją, ponieważ w Ustawie całkowicie pominięte są okręgi wyborcze według ordynacji wyborczej bezpośredniej (większościowej). A to z kolei oznacza, że co najmniej połowa posłów do Sejmu została ,,wybrana” i jest ,,wybierana” niezgodnie z Konstytucją!!!!!!!! Tym samym, Sejm jest nielegalny, a uchwalone ustawy tak ,,wybranego” Sejmu są nieważne z mocy ustawy konstytucyjnej, która jest najwyższym prawem R.P.

     Z kolei, Rząd Polski jest nielegalny, ponieważ udzielone jest mu wotum zaufania (Art.154.2 Konstytucji) przez (nielegalny) Sejm.

                             Skutki tego stanu rzeczy odczuwamy boleśnie od 27 lat:

Większość posłów w Sejmach RP, proponowanych przez partie ,,po okrągłostołowe” to osoby dla których pojęcia:  etyki, patriotyzmu, katolicyzmu, czy nauki społecznej Kościoła Katolickiego, są  zupełnie obce. Działania takich parlamentarzystów, a właściwie ich kompletny brak wiedzy merytorycznej, we wszystkich opcjach partyjnych, dotychczas będących w Parlamencie RP, odbiły się dla Polski tragicznie. Wszystkie rządy we wspomnianym okresie, realizowały politykę wyprzedaży polskiego majątku, za 10 procent  jego wartości, bez żadnej reakcji Sejmu lub Senatu, w wyniku której utraciliśmy 8,6 tysięcy przedsiębiorstw, w tym  7439 strategicznych zakładów i ponad 300 tysięcy gospodarstw rolnych. Po tak ,,zaplanowanej” polityce, obecny budżet Polski składa się tylko z podatków, których duża część transferowana jest do nowych właścicieli, czyli za granicę.

Polska utraciła prawie bezpowrotnie cały majątek narodowy, a autorzy
i reżyserzy powyższej koncepcji, zostali wyróżnieni najwyższymi odznaczeniami państwowymi, w tym Orderami ,,Orła Białego”!?

W  konsekwencji nastąpił exodus młodych rodaków, często po studiach, za granicę w poszukiwaniu pracy i godziwych warunków do życia (wg. danych niemieckich, ubyło  w Polsce ponad 8 mln rodaków.

Przedstawiona analiza obowiązujących i stosowanych przepisów prawnych dotyczących wyborów kandydatów do Sejmu i Parlamentu Europejskiego oraz władz Rzeczypospolitej Polskiej wskazuje, że :Sejm, Premier oraz Rada ministrów, władze samorządowe w postaci rad gmin liczących powyżej 30 tys. mieszkańców, rady powiatów, sejmików województw, przedstawiciele do Parlamentu Europejskiego w okresie 27 lat były nielegalne, ponieważ są tworzone i formowane w wyniku wyborów przeprowadzanych rażąco niezgodnie z Konstytucją RP. Natomiast przedstawiciele do Parlamentu Europejskiego są wybierani niezgodnie z Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

Jednak wskazanym wyrokiem z dnia 8 lutego 2005r., sygnatura akt.K17/03, Trybunał Konstytucyjny uznał, że Ustawa z dnia 16 lipca 1998r.- ,,Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw jest zgodna z Konstytucją RP.  Mówiąc normalnie i po ludzku, Trybunał Konstytucyjny w składzie: Adam Jamróz, Marian Grzybowski, Wiesław Johan, Ewa Łętowska, Marek Mazurkiewicz, dopuścił się
w zmowie czynów przestępczych: – poświadczenia nieprawdy (art.271 k.k.) a tym samym działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego (art.231 k.k.).

Trybunał Konstytucyjny w składzie wskazanym wyżej przyjął przy tym,
że (  ):Naród Polski składa się z idiotów, z wyłączeniem członków tego
Trybunału oczywiście.

Członkowie tego Trybunału mogą jawnie i bezczelnie dokonywać czynów przestępczych i nikt nie może pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej: Art.190 Konstytucji RP, stanowi bowiem: Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.

 

4. Idea ujednolicenia (unifikacji) systemów gospodarczych, kolejnym
oszustwem XXI wieku

Dominująca, w świecie państw bogatych, idea ujednolicenia systemów gospodarczych i tendencja do globalnego zarządzania ludzkością, przez grupę nieznanych ogółowi, posiadaczy większości kapitału światowego, zagraża egzystencji państw uboższych. Powoduje ciągłe konflikty między różnymi społecznościami, państwami, jak też doprowadza do wojen, mających głownie na celu panowanie nad strategicznymi zasobami energii lub innymi zasobami  przyrodniczymi.

Ujednolicenie systemów gospodarczych dla całej Europy i znajdujących się w jej obrębie państw bogatych i biednych, nie jest możliwe, gdyż warunki przyrodnicze, zasobność i stan rozwoju cywilizacyjnego i kulturalnego, jest bardzo zróżnicowany, a państwa bogate nie kwapią się z pomocą państwom biednym. Państwom bogatym odpowiada taki system, w którym decyzje polityczne i gospodarcze zależą od tych, którzy dominują gospodarczo. Państwom tym chodzi głównie o to, aby wytworzyć w mentalności społeczeństw krajów uboższych, że same nie są w stanie rozwiązać problemów gospodarczych.

    Jedynym sposobem zmiany tej niekorzystnej sytuacji jest przekonanie społeczeństwa polskiego, że jesteśmy, zgodnie z prawdą, krajem zasobnym w bogactwa przyrodnicze , w tym energetyczne (przekaz komputerowy), jak też w zasoby techniczne wytworzone przez wiele pokoleń Polaków. Rozwój gospodarczy zależy głównie od naszych umiejętności intelektualnych, poziomu wykształcenia i umiejętności prawidłowego wykorzystania własnych bogactw a nie opieranie gospodarki wyłącznie na rozwiązaniach technicznych i towarach importowanych z krajów bogatych.

    Analiza zasobów energetycznych naszego kraju i możliwości ich pozyskiwania wskazują, że Polska może stać się producentem taniej i czystej energii, którą może zaspokoić własne potrzeby i uruchomić na szeroką skalę eksport czystej energii do krajów sąsiednich. Produkcja tej energii musi być jednak w rękach Polaków i poszczególnych gmin tak, aby każde potanienie energii wspomagało rozwój i konkurencyjność polskich towarów wytwarzanych dla własnych potrzeb i na eksport (J. Sokołowski, R. H. Kozłowski) „Program rozwoju samorządnej, niepodległej Polski”, Kraków/Warszawa, 2008r.)

    Decydenci w 1989 roku oraz przez następnych 27 lat, mieli święty obowiązek zadbać o polski interes narodowy. Ta dbałość miała się objawiać decyzjami, które umożliwiłyby dźwignięcie gospodarki na wyższy poziom technologiczny, jednocześnie pomnażając wartość i prestiż polskiego przemysłu. Zadbano pieczołowicie o coś wręcz przeciwnego.
Polska gospodarka,   nie mając stosownej osłony ze strony państwa,  w konfrontacji z potężną i doskonale zorganizowaną gospodarką zachodnią, z góry była skazana na porażkę. Strategiczne kierunki, które powinny otrzymać preferencyjne warunki, umożliwiające rozwój, by w przyszłości móc konkurować z gospodarkami innych państw, wystawiono na sprzedaż. Wśród tych kierunków znalazła się również polska energetyka, z której zaczęto „wyłuskiwać” za bezcen, niektóre elektrociepłownie i elektrownie.

Absurdalność tych była niewyobrażalna, i nie może być w żadnym przypadku do zaakceptowania przez nikogo, dla kogo interes państwa nie jest obojętny, bowiem poziom energetyki stanowi o poziomie gospodarczym kraju. Polska energetyka stanowiła i nadal może stanowić podstawę suwerenności naszej Ojczyzny. Był to nasz ogromny majątek narodowy, dorobek trzech pokoleń Polaków, który przynosił dochody budżetowe i przy dobrym zarządzaniu mógł nadal się rozwijać, bez obciążania finansów publicznych. Dziś wymaga przede wszystkim nowych inwestycji opartych o polskie rozwiązania technologiczne, a nie planu wyprzedaży będącego działaniem na szkodę Państwa i Narodu. Niestety, kolejne rządy na przestrzeni ostatnich 27  lat, uciekały od odpowiedzialności za tę dziedzinę gospodarki.

5. Bezpieczeństwo energetyczne

      Na przestrzeni ostatnich 200 lat ludzkość wyczerpała ponad 50 % wszystkich zasobów przyrodniczych, w tym zasoby energetyczne. Kopaliny energetyczne ,w niektórych krajach świata zostaną wyczerpane już w bieżącym stuleciu. Jeżeli przedstawimy wiek Ziemi, który ocenia się na 4,6 miliarda lat, w czasowym modelu rocznym, to jedna sekunda odpowiada, w tym modelu,145-ciu latom rzeczywistym. Czyli można groźbę tej sytuacji przedstawić w ten sposób, że w ciągu ostatniej 1,5 sekundy przed  końcem  roku w tym modelu, wyczerpano ponad 50% zasobów, a przy niekontrolowanej, rabunkowej eksploatacji tych zasobów, w kolejnej sekundzie zostaną wyczerpane  wszystkie zasoby przyrodnicze świata.

W tej sytuacji tylko te kraje, które zapewnią sobie dostawę energii
z zasobów odnawialnych i będą posiadały odpowiednie zasoby wody pitnej oraz rolnictwo produkujące zdrową żywność, na nieskażonej działaniem człowieka Ziemi, przetrwają, i będą mogły normalnie egzystować.

Wobec tych argumentów, nie zrozumiała jest polityka rządów, które upatrują w gazie łupkowym, składowaniu dwutlenku węgla w złożach geologicznych, spalaniu węgla brunatnego i kamiennego, czy budowie energetyki jądrowej, świetlaną naszą przyszłość.

Technologia eksploatacji gazu łupkowego, polegająca na rozsadzaniu struktur geologicznych, ukształtowanych na przestrzeni wielu setek milionów lat, za pomocą wprowadzonego pod dużym ciśnieniem roztworu, w którym obok piasku, oleju, wody i szkodliwych dla gleby i wody pitnej związków chemicznych w ilości ok., 10%, jest nie do przyjęcia tym bardziej, że wartość energetyczna wszystkich zasobów kopalnych (węgiel, ropa, gaz) ocenia się jedynie na ok. 2% w stosunku do wartości energetycznej wód geotermalnych do głębokości ok. 3000m (wartość tej energii oszacowano na poziomie 625 tys. PJ, co  odpowiada   energii   ok. 34,7 mld ton  paliwa   umownego). Natomiast wartość energetyczną gorących skał do 10 000 m obliczono na poziomie ponad 100mld ton paliwa umownego. Roczne zapotrzebowanie Polski na energię wynosi   ok.4200PJ.

Przy stosowanej technologii eksploatacji gazu łupkowego, krocie zysków przypadnie koncernom posiadającym  koncesje na eksploatację tego gazu. Według danych prasy niemieckiej, tylko dwa koncerny zamierzały wydobywać ok. 24 mld metrów sześciennych gazu rocznie, co przy otrzymanych koncesjach w cenie ok. 5 PLN za 1000 metrów sześciennych gazu, dałoby im roczny zysk na poziomie ok. 10 mld amerykańskich dolarów (przy kwocie wpływającej do naszego budżetu na poziomie ok. 40 mln amerykańskich dolarów). Nam , przy takiej rabunkowej gospodarce,  zostałaby skażona ziemia , jednocześnie pozbawieni  zostaniemy  wody pitnej, a wody geotermalne stracą swoje walory energetyczne i zdrowotne (w balneologii).. Należy również zwrócić uwagę na fakty, z którymi spotkałem się w USA (1989/1990,Massachusetts Institute of Technology), bardzo istotnymi przy eksploatacji gazu łupkowego. Gaz łupkowy w Stanach Zjednoczonych , znajduje się na bardziej korzystnych niż w Polsce głębokościach. Przy stosowanych technologiach, wydobywa się tylko ok. 10% tego gazu,( ok. 60% zostaje w złożu, natomiast ok.30% dostaje się w sposób niekontrolowany do atmosfery), powodując w efekcie 28 krotnie większe zagrożenie tzw. efektu cieplarnianego niż ta sama ilość dwutlenku  węgla. Polscy geolodzy powinni wiedzieć, że położenie Polski na trzech prowincjach ropo-gazonośno geotermalnych   (środkowo-europejska, przedkarpacka, karpacka fliszowa), [przekaz komputerowy],
wyklucza możliwość stosowania tej technologii na obszarze kraju.

Nie do przyjęcia jest również koncepcja składowania, w złożach geologicznych ,dwutlenku węgla powstałego w procesie spalania kopalin energetycznych. Przy braku możliwości całkowitego oczyszczenia spalin, przy separacji dwutlenku węgla od spalin, również tu zachodzi obawa skażenia gleby i wód pitnych. Znane są tez przypadki erupcji dwutlenku węgla z ziemi, co przy dużych ilościach stężenia tego gazu na powierzchni ziemi może spowodować zagrożenie życia wszystkich istot żyjących na takim terenie. Miało to miejsce w wielu krajach Afryki a w Kamerunie, po erupcji dwutlenku węgla z jeziora Nyos, w promieniu 25/30 km zostały uduszone wszystkie istoty tam żyjące, w tym kilkanaście tysięcy mieszkańców tego obszaru.

Przyznanie  Elektrowni Bełchatów, tzw. unijnych środków funduszy EU, w wysokości 180 mln euro, na budowę instalacji CCS, (1,08% rocznej polskiej składki członkowskiej, która wynosi ponad 70 mld PLN), należy zweryfikować, z uwagi na fakt odchodzenia od tej technologii w świecie. Znamienny jest fakt, ze autorami projektu prototypu instalacji są Niemcy, którzy u siebie, za sprawą  niemieckiego Instytutu Geologicznego, zabronili składowania dwutlenku węgla w złożach geologicznych, podobnie jak to czyni większość stanów w USA. Również nie do zaakceptowania  są wnioski pracy zbiorowej pod redakcją Marka Ściążko (Katowice, lipiec 2007), w której określono fałszywie miejsca zatłaczania dwutlenku węgla. Podano między innymi, że w głębokich poziomach wodonośnych  można składować 29103 MtCO2. Nie podano natomiast, że na ponad 80% powierzchni kraju, znajdują się wody geotermalne (co z uwagi na ich temperaturę wyklucza możliwość składowania dwutlenku węgla).

W miesięczniku  niemieckim [17]. w roku 2010, ukazał się znamienny artykuł dr Christiana von Hirschausena, dyrektora Instytutu Rozwoju Gospodarczego Niemiec, w którym stwierdzono pomyłkę w obliczeniach kosztów składowania dwutlenku węgla, w złożach geologicznych. Ten koszt nie zamyka się liczbą 25-30 euro za jedną tonę CO2, ale jest to liczba trzycyfrowa (100/200 euro). Jest to główny powód, odchodzenia niemieckiej energetyki od technologii capture, condensation, storage CO2 (wychwytywanie, skraplanie, składowanie dwutlenku węgla) , która, jak stwierdzono w artykule, nie jest ratunkiem dla węgla. Wiek XXI, powinien być wiekiem energii zasobów odnawialnych, w którym nie będzie miejsca na spalanie węgla kamiennego i brunatnego.  Stosowanie w/w obu technologii spowodowałoby zamianę wody  pitnej na roztwory rakotwórcze. Czy komuś na tym zależy abyśmy zatruwani byli nie tylko
z atmosfery ale również  z litosfery ?!!

Tym bardziej niezrozumiała była dla nas polityka  rządu PO-PSL , który forsował, obok energii jądrowej, również intensywny rozwój energetyki opartej na spalaniu węgla brunatnego [przekaz komputerowy]. Budowa kopalń odkrywkowych węgla brunatnego, to nie tylko potrzeba wysiedlenia   tysięcy mieszkańców z kilkudziesięciu gmin i kosztów z tym związanych (budowa nowych mieszkań, miejsc pracy, koszty rewaloryzacji zniszczonych obszarów). To ogrom zniszczeń, nie tylko w obrębie samych kopalń, ale w promieniu kilkudziesięciu kilometrów utrata ukształtowanych, na przestrzeni setek milionów lat stosunków wodnych (w tym utrata wód pitnych). Niedowiarków odsyłam do Bełchatowa.

       ,,Koncepcja budowy energetyki jądrowej w Polsce, również jest nie do przyjęcia. Kończące się światowe zasoby rud uranowych, brak opracowań odpowiednich składowisk odpadów nuklearnych oraz ostatnie wydarzenia w Czarnobylu i w elektrowni Fukushima Daiichi powinny zmusić nas do refleksji. Sytuacja w elektrowni japońskiej była i jest dramatyczna. Kryminaliści na politycznych stołkach udają, że problemu nie ma. Tymczasem Fukushima nadal jest śmiertelnie niebezpiecznym zagrożeniem. Z uszkodzonej elektrowni wydostawało się 10 bilionów bekereli na godzinę! Dopuszczalne  dla zdrowia promieniowanie ustalono jeszcze niedawno na 600 bekereli na godzinę! Dziś, wg standardów unijnych, które zmieniono tuż po katastrofie w Fukushimie, jest to 12500 bekereli na godzinę. 10 bilionów bekereli promieniowania to jeszcze nie Hiroszima ale ogromnie blisko. Skażenie, obejmujące w większości Japonię, rozszerza się. Promieniowanie trafia do łańcucha pokarmowego, przenika do środowiska naturalnego, jest w zwierzętach, w insektach, w roślinach, w chmurach? Jest wszędzie.

W radioaktywnej ,,zupie” z Fukushimy jest nie tylko radioaktywny jod i cez, ale także setki innych izotopów. Na przełomie czerwca i lipca wykryto w 2014 roku w morzu izotopy radioaktywnego chloru. Najbardziej niebezpieczne są izotopy ciężkie, takie jak ameryk, neptun i pluton. Radioaktywny ciężki ameryk wykryto 11 miesięcy temu na wybrzeżach Wielkiej Brytanii, czyli aż dwa oceany  od Fukushimy. Pluton jest najbardziej niebezpieczną substancją na Ziemi. Już jedna cząstka plutonu wnikająca do organizmu, może spowodować mutację w genomie i raka. Z lżejszych izotopów mamy typowe izotopy cezu i jodu. Cez ma okres półtrwania znacznie przewyższający długość życia jednego człowieka. Pluton zaś okres półtrwania wynoszący setki tysięcy lat. Przez ten czas będzie on krążył po całym świecie, po łańcuchu pokarmowym i wbuduje się na stałe w środowisko naturalne. Ziemia została już bezpowrotnie skażona. Być może straciliśmy jedyną planetę, na której możliwe jest życie biologiczne (Piotr Waydel: ,,Analiza światowych informacji internetowych o katastrofie w elektrowni Fukushima Daiichi”).

Energia uzyskiwana w Polsce z przemiany energii zawartej w biomasie, wietrze czy energia słoneczna, nie mogą stanowić substytutu energetyki zawodowej.

6. Stan techniczny oraz struktura wiekowa bloków energetycznych.

     Na koniec 2015 roku moc osiągalna w polskich elektrowniach i elektrociepłowniach wynosiła 33 500 MW i wzrosła w stosunku do 1990 roku o ponad 4000 MW. Polski sektor elektroenergetyczny dysponował w 1990 roku nadal nadwyżką mocy osiągalnej nad zapotrzebowaniem szczytowym, wynoszącą ponad 40 proc., podczas gdy w krajach Unii Europejskiej przyjmuje się za poziom uzasadniony 20 – 24 proc.. Stan techniczny krajowej sieci przesyłowej (KSP), o łącznej długości 12 662 km ,nie stanowił w tym czasie zagrożenia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej do odbiorców. W wyniku prowadzonej w latach 1987-2000 działalności inwestycyjnej, zmodernizowano między innymi 2900 km linii wewnątrz systemowych oraz graniczne linie: Polska-Czechy i Polska-Niemcy,  wybudowano linię 400 kV na Słowację a także realizowano program likwidacji zagrożeń obiektów sieci przesyłowej, w ramach którego dokonano modernizację i wymianę aparatury oraz elementów wyposażenia w 54 stacjach.

Moc cieplna przedsiębiorstw ciepłowniczych wynosiła w tym okresie blisko 70 tys. MW a łączna długość sieci ciepłowniczych w kraju przekroczyła 16 tys. km, przy stratach przesyłowych wynoszących ponad 14 proc. w skali roku  [10] .

Łączna moc (wydajność) podstawowych urządzeń energetycznych  (kotłów i turbozespołów), które przekroczyły 30 lat (stanowi to w energetyce tzw. wiek projektowy), stanowi aktualnie. w naszym systemie energetycznym około 30 proc. jego całkowitej mocy zainstalowanej. Brak inwestycji odtworzeniowych w najbliższych latach może spowodować, że w ciągu 3-5 lat wiek ten przekroczą dalsze urządzenia, których moc stanowi około 40 proc. ogólnokrajowej mocy zainstalowanej  [12] . Podkreślić tu należy, że:

·         nieliczne urządzenia nowe zostały zaliczone do odpowiedniej grupy wiekowej zgodnie z datą ich wyprodukowania, również wówczas , gdy w ramach rekonstrukcji były instalowane w starych elektrowniach,

·         wprowadzenie poprzez modernizację (retrofit) nowych rozwiązań wybranych węzłów technologicznych jedynie hamuje degradację techniczną danego obiektu, nie może być jednak uważane za wydłużenie jego wieku projektowego,

·       faktyczne wydłużenie czasokresu eksploatacji całego obiektu uzyskać można poprzez „rehabilitację”, polegającą na wymianie podstawowych urządzeń wytwórczych ,   wymianie   turbozespołów  oraz zapewnienie  wymagań ochrony środowiska [11-12].

 

 7. Zakres planowanej obecnie prywatyzacji w energetyce.

      Poprzednie władze w Warszawie od lat udawały, że nic nie wiedzą o negatywnych skutkach neoliberalnej transformacji rynkowej w kraju i na świecie ani o negatywnej ocenie takich działań przez naukę. Niezmiennie kolejne rządy, wbrew oporowi społecznemu, realizowały program sprzedaży polskiej energetyki. W pierwszych latach mówiło się tylko o prywatyzacji mniej znaczących obiektów i o sprzedaży mniejszościowych pakietów akcji, w granicach 25-35 procent. W następnych podjęto prywatyzację także kluczowych obiektów, zachowując tylko mniejszościowy udział akcji kontrolnych. W ostatnich latach rządy podjęły decyzję o sprzedaży także tych pozostałych , kontrolnych pakietów akcji.

Wprawdzie rząd PiS, obejmując poprzednio władzę , zadeklarował powstrzymanie prywatyzacji i ochronę sektorów o strategicznym znaczeniu dla państwa, ale wkrótce wylansował nowy program konsolidacji przemysłu energetycznego i jego prywatyzację.
W ciągu kilkunastu lat zmagań kolejnych rządów o wyprzedaż elektroenergetyki z 19 polskich elektrowni sprywatyzowano 11 spółek, z 19 elektrociepłowni – 9 spółek, a z 33 przedsiębiorstw dystrybucyjnych sprzedano 12 spółki. Wśród przeprowadzonych prywatyzacji nie brakuje fatalnych i kompromitujących władze transakcji, jak sprzedaż Niemcom (firmie państwowej) warszawskiego zakładu energetycznego (po kontroli Najwyższa Izba Kontroli i Sejm RP wnioskowały za całkowitym powstrzymaniem prywatyzacji) oraz sześciu warszawskich elektrociepłowni jednemu szwedzkiemu monopoliście, o dużym kapitale niemieckim..

W okresie rządów Platformy Obywatelskiej + PSL, chciano pospiesznie realizować wspomniany powyżej program prywatyzacyjny . Na lata 2011-2015 zaplanowano praktycznie pełną wyprzedaż polskiej elektroenergetyki, w dużej części sprzedanej już w 2009 roku.     W wyniku konsolidacji przedsiębiorstw energetycznych w 2007r., powstały cztery wielkoobszarowe holdingi energetyczne: Enea S.A. (obejmujący zachodnią część kraju), Energia S.A. (poszerzona dawna grupa G-8, obejmująca północną i częściowo środkową cześć kraju), Polska Grupa Energetyczna (głównie na obszarach wschodnich kraju) oraz Energetyka Południe (Turon Polska Energia S.A.). Przewidywano, że prywatyzacja tych holdingów będzie dokonywana w pierwszym etapie w latach 2008-2009 w trybie jawnej oferty publicznej.     Ponadto od 2009r.  zaczęto realizować program zaplanowanej całkowitej sprzedaży (wyprzedaży) wszystkich polskich elektrociepłowni. Minister Skarbu Aleksander Grad, zapewne pod naciskiem grożącego bankructwa budżetowego, wyraził gotowość sprzedaży państwowych spółek nawet taniej niż planowano i to bezpośrednio inwestorom strategicznym (z pominięciem oferty publicznej i giełdy – byle sprzedać). Zamiar sprzedaży wielkoobszarowych holdingów energetycznych bezpośrednio inwestorom strategicznym w praktyce oznaczało to oferowanie ich wielkim koncernom sąsiednich państw. Prowadziło to do energetycznego rozbioru Polski. Tych dóbr nie potrafili nam wydrzeć nasi najwięksi wrogowie w ubiegłych wiekach,  rząd PO-PSL  zaproponował sprzedaż narodowej energetyki za marne srebrniki. Podobnie jak przed 100 i więcej laty, zostały wykupione od Indian, za broń i świecidełka, ich bogactwa podziemne, aby teraz mogli żyć ,,spokojnie” w rezerwatach.

 Na aktualnej scenie politycznej, nie można było zobaczyć żadnej ekipy partyjnej, która byłaby skłonna zamienić zdradziecką koncepcję wyprzedaży majątku narodowego, na jego efektywne zarządzanie i pomnażanie. Duże nadzieje wiążemy z obecną ekipą rządową, pod warunkiem że nie będzie kontynuowała pseudo programu gospodarczego PO-PSL i nastąpi pełna transformacja prezesa PiS-u (bo dotychczasowa polityka tej opcji, nie tylko w sprawach gospodarczych była błędna i antypolska),(28).

8. Górnictwo i zasoby geologiczne

Obawa przed masowymi protestami górniczymi powstrzymywała kolejne rządy przed próbami prywatyzacji polskich kopalń węglowych. Rząd PiS zamierzał rozpocząć prywatyzację kopalń przez giełdę, ale stanęła na przeszkodzie zdecydowana postawa związków zawodowych. To jedyny argument, który trafia do władz i hamował także  rząd P0-PSL, który jednak wyłamywał się z tych reguł.

W tej sytuacji władze w swej polityce wyprzedaży postanowiły sięgnąć po największy skarb narodowy ukryty w ziemi – po zasoby naturalne. Bez rozgłosu został przygotowany nowy projekt ustawy: „Prawo geologiczne i górnicze” (rozpatrywany był już w Sejmie, druk o numerze 1696 z 16.12.2008 roku). Projekt wprowadza istotne ułatwienia
i uproszczenia procedur wydawania i uzyskiwania koncesji obcym podmiotom na poszukiwanie i wydobywanie w Polsce ropy naftowej , gazu ziemnego i tzw. gazu łupkowego oraz innych strategicznych zasobów stanowiących własność wielu obecnych i przyszłych pokoleń Polaków.

Gdzie był ,,Trybunał Konstytucyjny”, gdzie byli członkowie obecnego KOD-u, gdy w 1997, przy tworzeniu nowej Konstytucji RP,  usunięto zapisy, że zasoby przyrodnicze są własnością Narodu oraz ustęp o karalności, łącznie z karą śmierci za działania na rzecz utraty przez RP suwerenności i niepodległości !!!!!!

9. Rozważania na temat strategii zrównoważonego rozwoju

Aby opracować właściwą strategię rozwoju kraju konieczne jest posiadanie pełnej i kompletnej informacji o tym, jakie zasoby energii posiadamy. Nie można planować właściwego rozwoju gospodarczego kraju, jeśli nie będziemy mieć odpowiedniej czystej i ekonomicznie konkurencyjnej energii. Energia w gospodarce krajowej jest tym, czym krwioobieg w żywym organizmie. Można pacjenta utrzymywać przy życiu, poprzez transfuzję krwi, ale ten pacjent nie może być konkurentem, w stosunku do innych ludzi w pełni zdrowych. Tak samo jest z energią, jeśli ona będzie w całości kupowana od obcych państw lub będzie wytwarzana w oparciu o import nośników energetycznych, to nigdy nie będzie konkurencyjną w stosunku do cen energii produkowanej w oparciu o własne zasoby energetyczne. Wydaje się rzeczą logiczną i naturalną że skoro posiadamy duże złoża gazu ziemnego oraz bogate zasoby energii geotermalnej i geotermicznej, mamy opanowaną metodykę ich eksploatacji, a energię cieplną lub elektryczną możemy pozyskiwać po cenie niższej jak z tradycyjnych nośników[13] , to powinniśmy jak najszybciej przystąpić do uruchamiania zakładów geoenergetycznych w tych miejscach, gdzie jest duże zapotrzebowanie na energię i gdzie energia produkowana z wód geotermalnych lub gorących skał może być konkurencyjną pod względem ceny i jakości.  Elektrociepłownie, w których czas pracy znacznie przekracza okres obliczeniowy (30 lat), należy zastępować  elektrowniami geotermicznymi wg. polskiej technologii lub blokami gazowo – parowymi w oparciu o własny krajowy gaz ziemny(lub gaz otrzymywany w procesowaniu węgla w złożu). Koncepcja ta wychodzi naprzeciw światowym tendencjom prognozowania istotnych zmian struktury produkcji ciepła i energii elektrycznej – wyraźnie spada produkcja ciepła oraz energii elektrycznej w dużych elektrociepłowniach i ciepłowniach zawodowych, wzrasta natomiast udział rozproszonych źródeł produkcji skojarzonej. Bezpieczeństwo energetyczne będzie ewaluowało, w myśl tych tendencji, w kierunku funkcjonowania na trzech poziomach: 1. lokalnym, 2. regionalnym i 3. krajowym. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby ta ewolucja nastąpiła najszybciej gdyż tylko opracowanie takiej strategii może dać faktycznie gwarancje bezpieczeństwa. Opracowanie strategii na poziomie gmin , wymaga posiadania dokumentacji zasobów kopalin, zasobów geotermicznych, słonecznych, wiatrowych i biomasy (dla produkcji biopaliw) występujących w obrębie każdej gminy. Metodyka liczenia tych zasobów została już opracowana [5,10]  i ponad 500 gmin posiada odpowiednie wyliczenia pozwalające na rozważenie najtańszego sposobu pozyskiwania czystej energii umożliwiającej właściwy, intensywny rozwój gospodarczy gmin. Po opracowaniu dokumentacji wymienionych zasobów dla wszystkich pozostałych gmin możliwe się stanie poprawne wykonanie strategii zaopatrzenia poszczególnych gmin w tanią energię cieplną i elektryczną, zapewniającą trwały i zrównoważony rozwój tych gmin oraz ich bezpieczeństwo energetyczne. Przy takim podejściu polskie gminy, powiaty i województwa mogłyby się stać samowystarczalne pod względem energetycznym a tania energia mogłaby im umożliwić konkurencję z gospodarką gmin innych krajów. Bogate małe Ojczyzny to bogata Polska.

W latach 1961 do 1985 prowadzone były przez wyspecjalizowane jednostki badawcze i przemysłowe, szczegółowe analizy zmierzające do oceny prognostycznych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego oraz potencjalnych zasobów energii cieplnej zawartej w wodach geotermalnych. W 1985 roku przedstawione zostały wyniki 15-letnich badań prowadzonych przez PIG, PGNiG, wyższe uczelnie i PAN, w ramach węzłowych problemów badawczych. Wyniki te, oceniane przez wielu ekspertów, były przedmiotem dyskusji na licznych radach naukowych i zostały zaakceptowane przez ówczesne kierownictwo resortu geologicznego jako obowiązujące [7,8] .

Z tabel, wtedy opublikowanych wynika, że w Polsce mamy do odkrycia 744,9 – 1130,3 mln ton zasobów geologicznych ropy, z tego 227,2-352,9mln ton zasobów wydobywanych oraz 1215,9 – 1834,9 mld m sześciennych zasobów geologicznych gazu ziemnego, z tego 893,1 – 1376,8 mld m sześć. zasobów wydobywanych gazu (co oznacza, że przy obecnym zużyciu gazu ziemnego wystarczy nam tego nośnika energii na około 100 lat). Razem prognostyczne zasoby wydobywane oszacowano wtedy na 1,12 – 1,73 mld ton węglowodorów, i nie zanotowano dotąd żadnej korekty tej analizy. Potencjalne zasoby energii cieplnej zawarte w wodach geotermalnych występujących w tych samych zbiornikach i basenach, co zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego, oceniono wtedy na równorzędne 24,161 mld ton ropy. Wartość ta została przez nas, w roku 2000 skorygowana na około 34,7 mld ton ropy, czyli zasoby energii cieplnej zawartej w wodach geotermalnych są ponad 20 – krotnie większe niż prognostyczne zasoby wydobywane węglowodorów i stanowią ponad 99 proc. odnawialnych zasobów energii w Polsce (obliczenia te zostały potwierdzone przez niemieckie Ministerstwo Nauki).

Dla wydobywania i dalszego poszukiwania złóż ropy naftowej i gazu. Polska zaciągnęła około 400 mln dolarów kredytu w Banku Światowym. Zgodnie z życzeniem kredytodawcy zakupiono nowoczesny sprzęt geofizyczny i wiertniczy w USA. Sprzęt ten nie jest obecnie wykorzystywany, gdyż nie prowadzi się poszukiwań ani eksploatacji znanych złóż krajowych a koncentruje na imporcie gazu i ropy, co pochłania rocznie około 25 mld złotych. Kwota ta wystarczyłaby na budowę 600 zakładów geotermalnych o mocy energetycznej na poziomie 12 000 MW lub budowę 34 bloków gazowo – parowych o sumarycznej mocy elektrycznej na poziomie 6 460 MW oraz 3 230 MW mocy cieplnej.

Współczesne bloki gazowo-parowe osiągają sprawność elektryczną ok.52proc. a wskaźnik wykorzystania energii w paliwie przy pracy w skojarzeniu wynosi ok. .80 proc. (tak wysokiej sprawności nie da się osiągnąć w żadnym konwencjonalnym bloku opalanym węglem, olejem czy też gazem). Ilość emitowanych związków w spalinach na jednostkę mocy, nieprzyjaznych dla środowiska jest znacznie niższa od ilości wytwarzanych przez blok z kotłem fluidalnym. Kilka lat temu zaczęto eksploatację jednego z największych w Polsce złóż gazu ziemnego w rejonie Kościana, Nowego Tomyśla i Wolsztyna. Jego zasoby są tak znaczne, że pozwoliły na doprowadzenie gazu do odległej o ok. 60 km Elektrociepłowni w Zielonej Górze, gdzie został wykorzystany jako paliwo w bloku gazowo-parowym. Ostatnio zostały potwierdzone złoża gazu na poziomie 50 mld m sześciennych (dlaczego koncesję na ich eksploatację otrzymała firma zagraniczna?)

Co stoi na przeszkodzie aby taką koncepcję realizować w innych elektrociepłowniach w Polsce, w tym w zespole elektrowni „Dolna Odra”?

Oczywiście można budować rurociąg gazowy do złóż norwesko-brytyjskich na Morzu Północnym czy irackich, tylko czy Polskę na to stać, przy obecnym zadłużeniu na poziomie ponad  800 mld euro, przy posiadanych złożach własnych (obawy, że gaz ten należy zachować jako rezerwowy nośnik energii , są nie poważne bo prognostyki światowe przewidują, że w ciągu najbliższych dwudziestu lat powszechnym nośnikiem energii staną się zasoby geotermiczne a w przypadku komunikacji : wodór).

 10. Zamiast.podsumowania

      Każde propozycje , szczególnie dotyczące programu gospodarczego w tym strategii restrukturyzacji czy rozwoju sektora energetycznego muszą być autoryzowane po to, aby umożliwić swobodną dyskusję nad ich słusznością i wybraniem optymalnych rozwiązań. W wojsku od tysięcy lat obowiązuje zasada, że za opracowanie strategii i wygrane bitwy czy wojny zawsze odpowiedzialną była określona osoba legitymująca się niezbędnymi dla tego celu walorami. W ostatnim okresie terminologia wojskowa została wprowadzona do polskiej gospodarki, ale odpowiedzialność za planowanie i rozwój tej gospodarki rozmywa się na poszczególne rządy i ministerstwa. Należy zrobić bilans dotychczasowej prywatyzacji zakładów energetycznych. Nikt do tej pory nie odpowiadał personalnie za katastrofalne decyzje gospodarcze, permanentnie osłabiające nasz kraj wewnętrznie i na arenie międzynarodowej. Społeczeństwo nasze ma prawo poznać tych doradców imiennie, gdyż kosztem wysiłku Narodu powstał jego majątek, który został oddany w obcy kapitał za 10 proc. jego wartości..

Dotychczasowe ekipy rządowe, w okresie ostatnich dwudziestu siedmiu lat, całkowicie zrezygnowały z własnej wytwórczości i tworzenia miejsc pracy, z rozwoju opartego na wykorzystywaniu wiedzy wykształconych ludzi i własnym niewyobrażalnie dużym bogactwie zasobów kopalnych (węgiel, ropa, gaz) i odnawialnych (geotermia) – stawiających nas w rzędzie nielicznych państw na świecie samowystarczalnych energetyczne i żywnościowo. Nasze propozycje rozwiązań gospodarczych, w tym energetycznych, wstrzymania procesu bezmyślnej wyprzedaży na oślep obcokrajowcom i „kolesiom” majątku narodowego, sprzeciw wobec likwidacji i doprowadzania do upadłości naszych hut, stoczni, cementowni, fabryk oraz dobrze prosperujących zakładów energetycznych, które przedstawialiśmy wielokrotnie w jedynych, dostępnych dla nas wtedy, masmediach: Radiu Maryja, Telewizji Trwam oraz   Naszym Dzienniku [1-13] i na licznych konferencjach, okazały się słuszne. Dlatego powtarzając je w dużym skrócie mamy nadzieje, że będą one brane pod uwagę jeżeli nie przez współczesnych, to na pewno przez przyszłych polityków i włodarzy naszego kraju:

● Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że Polska – będąc do końca lat 70, samowystarczalna energetyczne – przez  ostatnie 27  lata, na własne życzenie dążyła do rezygnacji z tego bezpieczeństwa?

● Jak wytłumaczyć fakt, że wydobywaliśmy rocznie 200 mln ton węgla, 1 mln ton ropy i 8 mld metrów sześciennych, a obecnie mniej niż połowę z tego?

● Jak wytłumaczyć, że mając wskaźnik samowystarczalności energetycznej na poziomie 113% w roku 1970, zamierzamy według ustaleń poprzednich ekip rządowych, zredukować ten wskaźnik do 60% w roku 2020?

● Gdzie jest taki drugi kraj na świecie, który będąc ,,Kuwejtem” Europy, samowystarczalnym energetycznie, uzależnia swoją gospodarkę, rozwój i przyszłość od ogromnego importu surowców energetycznych z zagranicy?

● Dlaczego mając własne zasoby węgla (w zależności od eksploatacji) na 1000 – 2000 lat, poprzednie ekipy rządowe totalnie likwidowały kopalnie, nie licząc się z Konstytucją RP, która mówi o racjonalnym wykorzystaniu zasobów przyrodniczych? Przecież można było uruchomić eksport węgla.

● Dlaczego mając własne zasoby gazu, z których  możemy pokrywać nasze potrzeby przez okres przynajmniej 100 lat – rządy RP zawierały tzw. kontrakty stulecia na dostawę gazu z Rosji (w ilościach niemożliwych do wykorzystania) wraz z karnymi opłatami za gaz nieodebrany?

● Dlaczego mając największe w Europie zasoby energii geotermalnej,(licząc do 3000 metrów głębokości) przekraczające przeszło  150 – krotnie nasze roczne potrzeby , lub zasoby energii geotermicznej (licząc do 10 000 metrów głębokości) przekraczające 450 – krotnie nasz roczne potrzeby na energię (Polska zużywa rocznie ok.4200 PJ zasobów energii) – uzależniamy kraj od importu gazu na najbliższe  lata?

● Dlaczego mając taki olbrzymi potencjał energetyczny, rząd PO+PSL z uporem przysłowiowego maniaka, forsował budowę  energetyki jądrowej, w sytuacji kończących się w świecie zasobów rud uranu [20] oraz olbrzymiego zadłużenia Polski, które wzrosło o blisko 200%, w ciągu ostatnich lat i obecnie wynosi ponad 800 mld euro.

Omówione decyzje, które są konsekwencją kontynuacji tzw. planu Balcerowicza, zamroziły rozwój gospodarczy Polski. Spowodowały likwidację milionów miejsc pracy, drastyczny wzrost cen energii – droższej dziś w Polsce niż w USA emigrację Polaków za granicę
w poszukiwaniu pracy.

Najlepszym sposobem na dywersyfikację dostaw energii, jest rozwój własnego przemysłu wydobywczego i wydobycia posiadanych nośników energii. Proponuje się rekonstrukcję całej polskiej energetyki z nastawieniem na pełne wykorzystanie krajowych zasobów energii geotermalnej oraz geotermicznej, gazowej oraz węglowej (w sposób nowoczesny przez procesowanie głębokich zasobów węgla w rowie lubelskim ).  W miarę upływu lat powinien wzrastać procentowy udział energii elektrycznej i cieplnej z zasobów geotermalnych geotermicznych oraz gazowych (w układach gazowo-parowych) i maleć udział energii z kopalin stałych. Pozwoliłoby to , zgodnie z tendencjami światowymi, na ,,rozproszenie” polskiej energetyki, poprawę stanu środowiska przyrodniczego i zatrudnienie znacznej ilości pracowników przy pracach wiertniczych, jak też przy budowie i eksploatacji nowych elektrociepłowni geotermicznych. Istnieje możliwość zbudowania , w krótkim czasie, takiej ilości elektrociepłowni geotermicznych, według. polskich technologii, które umożliwiłyby pokrycie potrzeb ciepłowniczych i elektrycznych energią geotermiczną, nie tylko w 100 procentach, ale również na eksport. W przypadku niedoboru energii może być on uzupełniony przez bloki gazowo-parowe, w oparciu o krajowy gaz ziemny lub gaz syntezowy w procesowaniu węgla w złożu, według technologii dr inż. Bohdana M. Żakiewicza. Ponadto zamiast dywersyfikacji dostaw gazu, możemy osiągnąć samowystarczalność, czyli pełną niezależność od dostaw z zagranicy.

Możliwości rozwoju polskiej gospodarki są nie tylko – z punktu makroekonomicznego, w dużej mierze uzależnione od cen podstawowych źródeł energii na rynku krajowym. Ceny energii mają bowiem bezpośredni lub pośredni wpływ  na ceny wszystkich produktów i usług. Mają decydujący wpływ na dochodowość wielu dziedzin działalności gospodarczej.

Polski majątek narodowy i gospodarka (w tym energetyka) to nie kiermasz darowizn, za który nikt nie odpowiada materialnie. Najwyższy czas skończyć z tą sytuacją i właśnie dlatego w świetle przedstawionych wyżej i poprzednio (1-12) dowodów (w analogicznych sprawach prywatyzacji energetyki, w tym gazownictwa w byłych państwach komunistycznych), należy wstrzymać jakąkolwiek znaczącą prywatyzację.

Przyjęcie takiej koncepcji rozwoju Polski u progu XXI wieku, państwa samowystarczalnego energetycznie, ekologicznego, z narodową wizją rozwoju społeczno – gospodarczego, cywilizacyjnego i naukowego o standardach światowych – jest szansą, koniecznością i obowiązkiem naszego pokolenia,

Alternatywa, którą proponowali; premier i minister spraw zagranicznych poprzedniego rządu, w postaci kolejnego ,,Paktu” (jeden już przerabialiśmy) nie ma żadnych podstaw logicznych oraz żadnych przesłanek rozwoju gospodarczego. Pyszałkowatość i arogancja, przy kompletnym braku kwalifikacji do kierowania państwem dowiodła, że władza funkcjonowała sama dla siebie, jakby ta cała reszta, która jest Suwerenem Rzeczypospolitej Polskiej, nie istniała.
Całkowite zadłużenie Polski, czyli  dług jawny i ukryty na dzień 20 lipca 2015 roku przekroczył już kwotę 4 biliony PLN!!!. Oficjalne media milczą ale taką kwotę potwierdza także fundacja rozwoju obywatelskiego Leszka Balcerowicza – grabarza polskiego przemysłu i bankowości, jednego z największych szkodników Polski. Jawny dług publiczny sięga 58% PKB a łącznie z długiem ukrytym daje to sumaryczne zadłużenie Polski sięgające ponad 200% PKB!!!.      Poniżej wyliczenia z 2010 roku:

Dług Polski wynosi już 3 biliony złotych. Zdaniem prof. Janusza Jabłonowskiego z departamentu statystyki NBP polski dług wynosi 3 BILIONY złotych. Daje to więcej niż 220% PKB. Informację można nazwać szokiem. Nikt oficjalnie jej ani nie zanegował ani nikt nie podważa wyliczeń.

Jeżeli te dane są rzeczywiście prawdziwe to Polska jest faktycznie bankrutem. Wynikałoby z tego, że ,,nasze” najwyższe władze takie jak rząd, NBP, MF czy GUS stosowały do czasów wyborów kreatywną księgowość, gdyż taki był nadrzędny interes ludzi władzy. Oznacza to także, że te same instytucje dokonują licznych manipulacji w oficjalnych statystykach. Zadłużenie takie w relacji do PKB jest 2 razy większe niż zadłużenie Grecji!!! Statystyczny Polak jest zadłużony na około 80/83 tys. złotych. 

     Czy KOD (Komitet Obrony Demokracji) chce bronić taką demokrację. Czy Ci ludzie wiedzą co to jest demokracja? Już przed naszą erą Arystoteles ze Stagiry (384-322 przed Chrystusem) stwierdził, że ,,Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami.”

Współcześnie: ,,Rzeczą-pospolitą są rządy świń nad baran(k)ami w Parlamencie”(Janusz B. Kępka z Warszawy, 1935-po Chr.)

 

Sprzedany i sprzedawany za bezcen Polski majątek narodowy, stanowił
i stanowi nadal wspólne dobro i wspólną nasza własność, wypracowaną przez czterdzieści cztery lata PRL-u, mamy więc niezbywalne prawo, by się o  niego upomnieć.

By móc ratować, pozostałe resztki z niebagatelnego polskiego Majątku Narodowego, jakim w 1989 roku, dysponowało Państwo Polskie, Grupa Polskich Patriotów, powołała w 2009 roku ugrupowanie polityczne o nazwie: Przymierze Narodu Polskiego (Na wniosek Komisji Wyborczej, Sąd Okręgowy w Warszawie, zawiesił działalność Przymierza za rzekomo spóźniony raport finansowy bezpodstawnie, ponieważ dwie kontrole w/w Komisji  stwierdziły, że działamy jako wolontariat bez obrotu finansowego).

Aby móc uzdrowić, zainfekowany śmiertelnie  groźną chorobą, organizm Państwa Polskiego, władzę w Rzeczypospolitej Polskiej, musi przejąć koalicja ugrupowań politycznych, dla której sprawy Rzeczypospolitej oraz sprawy Narodu Polskiego, stanowią nadrzędny imperatyw, która nie zawaha się upomnieć oraz wyegzekwować wszystko to, co zostało zrabowane w wyniku złodziejskich i oszukańczych operacji prywatyzacyjnych.

Dla zahamowania: gospodarczej, społecznej i cywilizacyjnej zapaści naszego Kraju oraz wdrożenia procesu naprawy Rzeczypospolitej Polskiej, przy współpracy z innymi patriotycznymi ugrupowaniami, :Przymierze Narodu Polskiego, przedkłada Narodowi Polskiemu Plan Naprawy Państwa, którego streszczenie w trakcie trwania  XII Sesji Nadzwyczajnej Sejmu Walnego Konstytucyjnego Polonijnego przedkładam Marszałkowi Sejmu P.T. Wojciechowi Edwardowi Leszczyńskiemu h. Wieniawa., potomkowi Króla Rzeczypospolitej Polskiej Stanisława Leszczyńskiego.

 

Literatura:

  1. R. H. Kozłowski. J, Sokołowski, J. Zimny., Wnioski dla Polski, Nasz Dziennik,15.10.2003

2. R. H. Kozłowski, A. Nowak, Potrzeba bilansu otwarcia, Nasz Dziennik, 9-10.09.2006,

3. R. H. Kozłowski,Jaka Polska, czyja Polska, dla kogo Polska, Nasz Dziennik, 11.09.2006,

4. R. H. Kozłowski., J. Sokołowski., J. Zimny., Ratujmy zasoby węgla, Nasz Dziennik, 3.10.2003,

5. J. Sokołowski,. Geosynoptyczna metoda projektowania zakładów geotermalnych,    Badania własne, 2001/2003,

6. R. H. Kozłowski., J. Sokołowski., J. Zimny., Wstrzymać sprzedaż polskich Hut Stali,    Nasz Dziennik, 21.09.2004,

7. R. H. Kozłowski.,J. Sokołowski., J. Zimny., Przyszłość energetyki świata, Europy
i Polski, Nasz Dziennik, 21.09.2004,

8. J. Sokołowski., Możliwości wykorzystania rodzimych zasobów gazu ziemnego,
TPGGiG, Nr 5/6, 5-18,

9.R.H.Kozłowski., Czego oczekujemy od nowego parlamentu, prezydenta i rządu,
Nasz Dziennik, 28.10.2005,

10.R.H.Kozłowski.,J.Tallat., Strategia restrukturyzacji energetyki polskiej, Nasz
Dziennik, 19.05.2006,

11. J. Zimny., R. H. Kozłowski., Jak zrestrukturyzować polskie gazownictwo, Nasz     Dziennik, 12.01.2006,

12. R. H. Kozłowski., J. Zimny , Globalna energetyka a interes Polski, Nasz Dziennik,      14/15.07.2007,

13. R. H. Kozłowski,. Sięgajmy po geotermię, Nasz Dziennik, 5.11.2007

14. R. H. Kozłowski, ,,Sukces toruńskiej geotermii sukcesem Polski-Geotermia to nasza     specjalność” ,Nasz Dziennik, 22/23.11.2008,

15. D. B. Bobrow.,,E..Haliżak..,R.Zięb Bezpieczeństwo Narodowe i Międzynarodowe      u schyłku XX wieku, Wydawnictwo Naukowe ,,Scholar”, Uniwersytet Warszawski     Instytut Stosunków Międzynarodowych, Warszawa,1997, 5-7, 8-9, 12-13, 86-87,

16. M. M. Kenig-Witkowska., Prawo Środowiska Unii Europejskiej – Zagadnienia
Systemowe, Wydawnictwo LEX z Wolters Kluwer Sp. z o.o.,W-wa 2011, 45-47,

17. J.,Hołda  Zb, Hołda., D. Ostrowska.,J. A. Rybczyńska ., Prawa Człowieka – Zarys     Wykładu, Kantor Wydawniczy Zakamycze, Oddział Polskich Wydawnictw     Profesjonalnych sp. z o.o., Kraków 2004, 12 – 13, 150 – 151,

18. Ch.von Kirschausen . CCS kein Kohleretter, Neue energie, 10.2010, str.14

19. R. H. Kozłowski. ,B. M. Żakiewicz., Large capacity energy from Geo-Plutonic
formation for power plants with zero CO
2 emissions, Journal of Achievements in    Materials and Manufacturing Engineering, December (2010), Vol.43,790-795,

20. R. H. Kozłowski, Geothermic Power Plants of high capacity – how far? , Journal     of Achievements in Materials and Manufacturing Engineering,   December ,2011

21. Fred von Winter, Auch uran wird knapp, SONNEN ENERGIE, Jan./Feb..2007,22

22. R. H. Kozłowski, A. Banaś, E. Kozłowska, ,,POLSKA MOŻE BYĆ POTĘGĄ
GOSPODARCZĄ-Elektrociepłownie i Ciepłownie Geotermalne oraz Geotermiczne     podstawą Energetyki XXI wieku.(Pilotażowy Projekt Energetyki Odnawialnej      o Zerowej Emisji dwutlenku Węgla dla Krakowa, Małopolski, oraz Całej Polski      w ramach programów: INNOWACYJNA GOSPODARKA oraz      INFRASTRUKTURA..I..ŚRODOWISKO.,Kraków.2016.01.10

23. R. H. Kozłowski, ,,Elektrociepłownie geotermiczne dużej mocy”     Zgłoszenie patentowe:2011.10.20,Nr PCT/P122011/000121.

24. R. H. Kozłowski, ,,Elektrownie geotermiczne”,     Zgłoszenie patentowe:2011.10.20,(IPC),INV.F03G7/04F2413/08.

25. R. H. Kozłowski, ,,Otwory wiertnicze poszukiwawcze źródłem energii geotermalnej”    Zgłoszenie  Patentowe:2013.10.10.P405611,[WIPOST10/CPL405611].

26. R. H. Kozłowski,,,Zamiana komór spalania w silnikach spalinowych na plazmowe”     Zgłoszenie Patentowe:2013.07.16 P.404721,[WIPOST10/CPL404721].

27. R. H. Kozłowski, A. Banaś, ,,Otwory poszukiwawcze węgla brunatnego fabryką     kwasu huminowego”, Zgł.patentowe:2013.07.16,P404724,[WIPOST/CPL404723].

28. Norbert Narowski, ,,Moje Spojrzenie na Polskie Przemiany”,Gdańsk,2014.