Ustalenia stanu faktycznego zdarzenia

W dniu 23 lipca (moich urodzin) 2012 r. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze, oskarżyła trzydziestodwuletniego Dariusza R. z Kowar o to, że w dniu 26 lutego w Mysłakowicach, stosując przemoc wobec Diany G., polegającą na kilkakrotnym uderzeniu jej ręką w twarz, grożąc pozbawieniem życia, doprowadził ją do odbycia wbrew jej woli stosunków (seksualnych), powodując przy tym u pokrzywdzonej obrażenia ciała w postaci stłuczenia głowy, zasinień /…/, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze z dnia 27 listopada 2009 r. z art. 191 par. 1 k.k. /…/ i art. 156 par. 2 pkt. 2 k.k. /…/ na karę pozbawienia wolności w wymiarze 4 lat i 6 miesięcy.

Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze prowadziła śledztwo przeciwko Dariuszowi R., podejrzanemu o czyn z art. 197 par. 1 k.k. i art. 157 par. 2 k.k. /…/, w toku którego ustalono następujący stan faktyczny:

W dniu 26 lutego 2012 roku na Komisariat Policji w Kowarach zgłosiła się Diana G., która podała, że w tym dniu w godzinach rannych została zgwałcona oraz pobita przez Dariusza R. W dniu zgłoszenia o godz. 12:54 Diana G. znajdowała się pod wpływem alkoholu wynoszącym 0,64 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.

W tym samym dniu dokonano oględzin ciała zgłaszającej, w toku których ujawniono na jej ciele obrażenia w postaci: zasinień powłok skóry (w okolicach oczodołów).

Funkcjonariusze Policji dokonali również oględzin miejsca zdarzenia, gdzie zabezpieczono ślady biologiczne. Policja zabezpieczyła od Diany G. odzież, w którą pokrzywdzona ubrana była w dniu zdarzenia. Lekarz badający w tym dniu pokrzywdzoną stwierdził u niej stłuczenie głowy. Lekarz ginekolog pobrał od Diany G. wymazy z pochwy i odbytu.

W dniu 27 lutego 2012 roku Diana G., przesłuchana w charakterze świadka podała, że w dniu 25 lutego 2012 roku udała się wraz z koleżankami do pubu „Plajta” w Jeleniej Górze. Spożywały tam alkohol w postaci wódki. Około godz. 1.00 rano dnia następnego pokrzywdzona wraz z Patrycją U. przeniosły się do klubu „Atrapa” w Jeleniej Górze. Tam Diana G. spotkała znajomych (płci żeńskiej i męskiej, w tym Dariusza R.). W „Atrapie” bawiła się /…/ i spożywała alkohol. Po jakimś czasie impreza przeniosła się do domu Mariana F. w Mysłakowicach (uczestniczyło w niej 11 osób, w tym Dariusz R.).

Diana G. około godz. 10 dnia 26 lutego 2012 roku opuściła mieszkanie celem udania się do domu. Za nią wyszedł Dariusz R. Na dole budynku wepchnął Dianę G. do piwnicy, tam kilkakrotnie wymusił na niej wbrew jej woli odbycie stosunku oralnego, analnego i dopochwowego. Bił ją przy tym po twarzy i groził pozbawieniem życia. Po dokonaniu tego czynu wrócił do mieszkania Mariana F. Diana G. udała się w stronę Jeleniej Góry, po drodze zadzwoniła do koleżanki Katarzyny S. i opowiedziała jej o zdarzeniu. Następnie zgłosiła sprawę na Policji.

/…/

Z zeznań (świadków) wynika, że nie były one bezpośrednimi naocznymi świadkami zdarzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania, a ich zeznania dotyczą okresu bezpośrednio przed zdarzeniem jak okresu po nim. /…/ Pozostałe osoby potwierdziły okoliczność kilkakrotnego uderzenia przez Dariusza R. Diany G. w twarz, ale okoliczności tego czynu były odmienne od podawanych przez pokrzywdzoną.

/…/

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Dariusz R. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że poznał Dianę G. w dniu 25 lutego 2012 roku w klubie „Atrapa” w Jeleniej Górze, gdzie przebywał wraz ze znajomymi. Następnie impreza przeniosła się do domu Mariana F. w Mysłakowicach. W czasie spotkania doszło pomiędzy nim a Dianą G. do kłótni, w czasie której uderzył kilkakrotnie pokrzywdzoną w twarz, a ona mu oddała. Oboje byli pod wpływem alkoholu.

(Dalszy wywód aktu oskarżenia dotyczył innych zdarzeń i analizy poszlak i śladowych obrażeń)

/…/

Brak obrażeń w okolicy narządów płciowych u kobiety wcześniej współżyjącej płciowo – zdaniem biegłego – nie wyklucza gwałtu (co jest kuriozum – przypis wł.).

/…/

W opinii z dnia 25 maja 2012 roku nr H-IV-B-5480-189/12/AP ekspert biologii o specjalności identyfikacja metodami biologii molekularnej stwierdził, że w substancjach koloru beżowego, zabezpieczonych na wymazówkach, opisanych odpowiednio jako wymaz z pochwy i wymaz z odbytu pobrane od Diany G. stwierdzono DNA o genotypie żeńskim o profilu zgodnym z DNA Diany G., a nie wykazującym zgodności z profilem DNA Dariusza R. W w/wym próbkach nie ujawniono nasienia.

W opinii z dnia 12 lipca 2012 roku nr  H-IV-B-54870-109/12/AP ten sam biegły stwierdził, że w nadesłanych do badań materiałach, w tym odzieży Diany G. nie ujawniono DNA Dariusza R.

W niniejszej sprawie zważyć należy, co następuje:

Po dokonaniu analizy całokształtu zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego stwierdzić należy, iż sprawstwo Dariusza R. w zakresie zarzucanego mu przestępstwa nie budzi żadnych wątpliwości… (bla bla bla)…

– – –

W procesie po jednej stronie stali Prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze Magdalena Kolasińska, Radosław Magazowski i Marzanna Siemaszko, a po drugiej stronie znany adwokat Jerzy Janik. Niestety, SSR Andrzej Muszka dał wiarą młodszym prokuratorom.

Pewne zachwiania procesu miały ponoć miejsce, gdy na salę wkraczał Andrzej „ŻUROM” Żuromski.

W dniu 3 września 2015 roku adwokat z Gdyni Dariusza R. złożył do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Wydział Karny Odwoławczy za pośrednictwem Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze II Wydziału Karnego (przewodniczący Jarosław Staszkiewicz) apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, z dnia 28 lipca 2015 roku…

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

  1. Błąd w ustaleniach faktycznych /…/
  2. Obrazę przepisów postępowania /…/

– – –

Nie znam aktualnego stanu rzeczy, ale na uwagę opinii publicznej zasługują z pewnością następujące fakty:

  • Diana G. w dniu zdarzenia, była pod wpływem alkoholu i amfetaminy i nie ustalono śladów nasienia Dariusza R. w jej ciele.
  • Nie znaleziono też śladów DNA Dariusza R. na ubraniu Diany G.
  • Z analizy aktu oskarżenia nie wynika również, aby bita, gwałcona, przytomna kobieta krzyczała, co dałoby się słyszeć.
  • Zastanawia również niestandardowe zachowanie Diany G. po akcie rzekomej przemocy. Zgwałcona kobieta chyba z marszu po doznanej krzywdzie udałaby się na Policję, a nie konsultowała sytuacji z koleżanką.
  • Zabrakło nam jeszcze informacji o dokonanym prysznicu, czy kąpieli pokrzywdzonej przed pójściem na Policję.
  • Tożsamość (różnica) miejsca pobicia, podważa, iż siniaki na skórze twarzy pokrzywdzonej powstały w piwnicy.
  • I jeszcze jedno. Czy Policja była w pierwszej kolejności w tej piwnicy, w której rzekomo doszło do mega gwałtu? Czy dokonała oględzin miejsca i zabezpieczyła ślady kryminalistyczne Dariusza R. mogące stanowić materiał dowodowy pozwalający ustalić zdarzenie faktyczne? Czy była tam przeprowadzona rekonstrukcja zdarzenia mogąca uwiarygodnić oskarżenia Diany G. o gwałcie? Tak skrupulatnie badali ślady na ciele, na ubraniu, robili ekspertyzy, a nic nie wiemy o miejscu zdarzenia faktycznego? Czyżby organy ścigania zaniedbały istotne kryteria oceny, fundament zdarzenia?

 

Sąd orzeka w oparciu o trzy rzeczy: dowody, przepisy i sumienie. Wszystkiego chyba zabrakło.

Ustalenia jakieś były, ale nie są przekonywujące i jednoznaczne. Boję się, że funkcjonariusze zrobią wszystko, żeby zalegalizować czas aresztu i więzienia Dariusza R. Bez względu na fakty. Boję się, że skazuje się często za recydywę, za nielubienie oskarżonego, a nie za prawdę materialną[1]

[1] Domniemanie niewinności – zasada, według której każda osoba jest niewinna wobec przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona.

 

In dubio pro reo

Art. 5. § 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

 

Art. 17. § 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:

1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia,

pojecie-ogledzin

etapy-stosowania-prawa

Kryteria tożsamości czynu

Ciężar dowodu w procesie karnym

Ciężar dowodu w postępowaniu karnym

 

Dziennikarz śledczy

Grzegorz Niedźwiecki