Oczywista prawda nie jest zniewagą

Prokuratura Rejonowa w Świdnicy (PR 3 Ds 158.2016)

za pośrednictwem

Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze

 

Oczywista prawda nie jest zniewagą

Co złego trzeba zrobić, żeby doświadczyć takich represji, cierpień i kim są funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości oraz organów ścigania? Oto analiza perfidnych oszustw i oczywistych faktów..

 

  1. Zdarzenie faktyczne – zamieszczenie przez Grzegorza Niedźwieckiego w dniu 23 lutego 2007 r. na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K 467/07).
  2. Zarzucany czyn – pomówienie Firmy Motoryzacyjnej „Ligęza” Sp. z o.o. w Jeleniej Górze za pomocą środka masowego komunikowania o zachowania, które mogły poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanej działalności.

Zdanie „A” jest racją zdania „B”, zaś zdanie „B” jest następstwem zdania „A” wtedy, gdy prawdziwość zdania „A” jest gwarancją prawdziwości zdania „B”.

Zarzucany czyn jest bezprzedmiotowy, chybiony, ponieważ nie zaistniało zdarzenie faktyczne. Nie ustalono takiego zdarzenia. Twierdzenia oskarżyciela nie zostały dowodowo potwierdzone. Sąd również nie zebrał i nie badał dowodów materialnych, mogących ustalić stan faktyczny zgodny z prawdą materialną. Żadna okoliczność potwierdzająca zdarzenie nie została udowodniona. Do zewnętrznego, nagannego zachowania oskarżonego nie doszło w rzeczywistości. Zeznania świadków nie mogły być podstawą konkretnych ustaleń. Podstawą częściowych ustaleń mogły być tylko zabezpieczone dowody materialne (protokół notariusza lub zabezpieczony dysk komputerowy przez policję) potwierdzające zdarzenie. Nie można stwierdzić oczywistych faktów historycznie, poszlakami. Materiał dowodowy nie pozwalał na skazanie Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 k.k. Skazanie było umyślne, dowolne i niezasadne. Patrz – kryterium zdarzenia faktycznego.

Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz nie dokonał ustaleń zdarzenia faktycznego, zignorował wniosek oskarżonego o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt. 1) k.p.k. i dokonał fałszu intelektualnego. Poświadczył świadomie dnia 6 maja 2008 r. nieprawdę w oparciu o fałsz materialny oskarżyciela, czyli stworzony przez Mieczysława Ligęzę dowód (k. 8 akt sprawy II K 467/07). Wszelkie próby wzruszenia oszustwa sądowego, (przywrócenia terminu do wniesienia apelacji, wznowienia postępowania karnego, wniesienia kasacji) kończyły się koteryjnym, niemerytorycznym, proceduralnym oddaleniem, odrzuceniem wniosków Grzegorza Niedźwieckiego przez korporację prawników w postępowaniach pozasądowych, niejawnych, zaocznych, poza rozprawą. Nie ma to nic wspólnego z faktami, prawdą materialną, etyką i prawami człowieka. Jest to koleżeńska akceptacja wyroku bez przyczyny, który był instrumentem do stworzenia sfingowanego procesu cywilnego I C 1062/08, a potem kapturowego zasądzania horrendalnych sankcji (siedem grzywien na łączną kwotę 27.100 zł, które zamieniono na 180 dni internowania). Dokonano tego z obrazą przepisów prawa materialnego używając reliktowego art. 1050 k.p.c. jako środka przymusu do wykonania czynności niezastępowalnej, zamiast umocować „wierzyciela” do wykonania przeprosin w mediach na koszt „dłużnika” w trybie art. 1049 k.p.c. Koszt przeprosin wynosiłby 481,16 zł, a nie 271.100 zł (pół roku więzienia) i dziesięcioletnie represje. Albo się chce załatwić sprawę, albo się chce stosować gestapowskie metody przymuszania do poświadczenia nieprawdy. Te prześladowania, represje, eksterminacja naszej rodziny, ograbianie z majątku, pozytywnych emocji, zdrowych więzi rodzinnych, prawa do pracy i ludzkiej egzystencji, zaspokojenia podstawowych potrzeb dzieciom trwają nadal. W tym pokłosiu ma swój udział Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze i Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, więc nie ma prawa przesłuchiwać mnie w sprawie „publicznego znieważenia funkcjonariuszy przez mojego męża”. Umarzając arbitralnie dochodzenia i odmawiając wszczęcia śledztwa tuszowały przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego. Tak nie postępują organy ścigania, funkcjonariusze demokratycznego państwa. Takich tortur, takiego wykluczenia społecznego jakie nam się serwuje nie doświadczyła moja teściowa od faszystów hitlerowskich w czasie drugiej wojny światowej.

Koteryjne prokuratury tradycyjnie umarzały dochodzenia lub odmawiały wszczęcia śledztwa w sprawie ewidentnego stworzenia fałszywego dowodu (k. 8 akt sprawy II K 467/07) i poświadczenia nieprawdy (wyrok z dnia 6 maja 2008 r.), ze szkodą dla Grzegorza Niedźwieckiego. Funkcjonariusze sądów natomiast, unikając merytorycznego rozpoznania skarg, wniosków i zawiadomień, szablonowo pozostawiali pisma bez rozpoznania, insynuując, że zawierały one treści znieważające. Nie składali jednocześnie zawiadomień o przestępstwie z art. 226 k.k., bo to był tylko argument zbycia strony. Przedmiotowe potraktowanie pokrzywdzonego. W związku z tym Grzegorz Niedźwiecki skierował m.in. do Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Andrzeja Żuk prośbę o wskazanie, które to treści z w/w skargi są znieważające i rozpatrzenie skargi w zakresie treści, które nie są znieważające. W odpowiedzi otrzymał informację, że w całości podtrzymał swoje stanowisko zawarte w piśmie z dnia 15 czerwca 2016 r. o pozostawieniu pisma /../ bez rozpatrzenia jako zawierającego treści znieważające. Podstawą decyzji był przepis art. 41a § 4 ustawy – prawo o ustroju sądów powszechnych. Dla przykładu przytoczył sformułowania pokrzywdzonego „jesteście stalinowskimi przestępcami”, …cynicznymi zbrodniarzami”, …psychopatami”, …zaocznymi gangsterami”. Zapomniał dodać na czym to opierał. Naszym zdaniem są to delikatne oceny funkcjonariuszy postępujących złośliwie i z przekorą, dokonujących egzekucji na niewinnym człowieku i dziesięcioletniej eksterminacji naszej rodziny na urojeniach oskarżyciela, a może i za łapówki. Upór trwania w tym znęcaniu i branie strony oskarżyciela może świadczyć o obawie, że jak zacznie się palić tyłek Ligęzie, to ze złości i dla wyrównania rachunków puści farbę. Grzegorz Niedźwiecki nie używał ocen „pedofile”, „gwałciciele” (choć tu by się nie pomylił), „skurwysyny”. Wobec jałowej polemiki, postanowiliśmy z mężem sami złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 226 kk przez Grzegorza Niedźwieckiego, które złożyłam dnia 20 czerwca 2016 r. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa jest nieaktualne. W każdym bądź razie nie w tym kierunku. Nie przeciwko obrońcy praw człowieka Grzegorzowi Niedźwieckiemu. Wycofuję je. Macie ewentualnie robotę nie w związku ze znieważeniem czy publikacją, tylko w związku z badaniem bierności, zasadności skazania, bezstronności i równości wszystkich wobec prawa. Chcąc skazać Grzegorza Niedźwieckiego musielibyście ukarać setki tysięcy rozczarowanych, bezsilnych, sfrustrowanych obywateli. Gracie w szachu, stosujecie wybiórczo prawo i manipulujecie prawem. To ciężkie przestępstwo i Minister Ziobro inaczej sobie waszą pracę wyobraża. Teraz macie dwie możliwości.

Albo tradycyjne umorzycie postępowanie na podstawie art. 17 § 1 pkt. 2 kpk ponieważ czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa (vide postanowienie z dnia 24.06.2014 w/s 1 Ds. 496/14, które próbowaliście ukryć uciekając od zażalenia sugestią rzekomego nieodebrania przez Grzegorza Niedźwieckiego przesyłki, a jak się nie udało to „uwzględniliście” wniosek o przywrócenie terminu).

Albo będziecie bić pianę kolejne dziesięć lat, spróbujecie jeszcze włączyć naszą córkę do tego kieratu, a na końcu syna (sądząc po waszym tempie) i potwierdzicie, że macie mentalność i zasady Fajgi Mindla, czyli stalinowskiej bezpieki. Waszym jedynym argumentem jest państwo w państwie. A oto pytania.

Jak ktoś zostanie oskarżony o to, że ukradł motor z garażu przy ul. Działkowicza 8 w Jeleniej Górze, a prokuratura stwierdzi, że ten motor stoi w tym garażu, to oskarżony (pomijając ustalenie sprawcy) zostanie skazany za kradzież czy nie?

Jak ktoś zostanie oskarżony o to, że zamieścił w konkretnej Gazecie Wyborczej artykuł zniesławiający mieszkańca ul. Paderewskiego 56b w Jeleniej Górze, a sąd wejdzie w posiadanie tego numeru Gazety Wyborczej i ustali, że nie ma tam wskazanego artykułu z treścią zniesławiającą kogokolwiek, to oskarżony (i wydawca) zostanie skazany z art. 212 § 2 kk czy nie?

Na te pytanie, i czym się różnie (nie w skali tylko w ustaleniach) wyrok karny na generale Auguście Fieldorfie od wyroku na Grzegorzu Niedźwieckim, będziecie musieli odpowiedzieć przed zakończeniem postępowania o rzekome publiczne znieważenie funkcjonariuszy organów państwa przez Grzegorza Niedźwieckiego. Upomni się o to odpowiedni IPN.

Prawdziwe prawo wygląda tak. Żeby móc kogoś skazać za kradzież znaczków z muzeum i podłożenie w ich miejsce falsyfikatów, to trzeba najpierw stwierdzić taki fakt, ustalić takie zdarzenie. Trzeba wejść do muzeum, zajrzeć do kartonu, wyjąć zbiór znaczków, dokonać ekspertyzy i stwierdzić, że są to falsyfikaty. Wówczas można przystąpić do dokładnego ustalenia sprawców i osądzenia ich. Gdyby się okazało, że w muzeum były oryginały, to by znaczyło, że kradzieży nie było i nikt nie byłby osądzony i skazany.

W sprawie z oskarżenia byłego skarbnika Rotary Club nie było ustalone zdarzenie faktyczne zamieszczenia przez Grzegorza Niedźwieckiego w dniu 23 lutego 2007 r. na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ artykułu „Nie kupujcie auta u Ligęzy”. Nie było żadnych faktów, materialnego dowodu. Akt oskarżenia z dnia 31 maja 2007 r. zawierał braki formalne i ciężaru dowodu nie udźwignął oskarżyciel w toku postępowania. Nie było podstaw do skazania Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 k.k. Sędzia wiedział, że dowód Mieczysława Ligęzy (k. 8 akt sprawy II K 467/07) jest fałszem materialnym. Nadużył uprawnień i szukał z urzędu dowodów winy oskarżonego na rzecz oskarżyciela prywatnego. Nie znalazł więc nie miał podstaw skazać. Nadużył prawa, pieczątek, niezawisłości, władzy. Pominę ocenzurowany protokół z ostatniej rozprawy głównej, jak twierdzi mój mąż. To nie ma nic wspólnego z prawem, wyrok nie ma oparcia w faktach. To jest czysta złośliwość i przemoc. Tak nie postępują ludzie zdrowi na umyśle. Tak nie postępują funkcjonariusze publiczni demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej. Sędziów i prokuratorów obowiązuje rzetelność, uczciwość, bezstronność, prawo i zbiór zasad etyki zawodowej. Ci, którzy akceptują brutalne egzekucje, którzy nie dopuścili do konstytucyjnego prawa do obrony na każdym etapie postępowania, do rzetelnej kontroli instancyjnej, mają ze zwykłej przekory współudział w tych zbrodniach. Zresztą to nie Niedźwiecki musiał się bronić, doprosić kontroli, tylko to jemu trzema było najpierw wykazać fakt główny, ustalić zdarzenie faktyczne, stwierdzić czyn zamieszczenia wpisu i udowodnić winę. Taka jest kolejność rzeczy. Sędziowie karzą na podstawie domniemania winy, co jest formą pokaż mi człowieka a paragraf się znajdzie. Istnieje w polskim prawie żelazna zasada domniemania niewinności, którą sędziowie w tym przypadku właśnie złamali. Prokuratorzy, którzy odwrotnie spełniają swoją rolę, zamiast ścigać przestępstwa fałszu materialnego i fałszu intelektualnego, to je tuszują. Znęcają się dziesięć lat nad naszą rodziną, eksterminują nas jak najgorsze piranie. Prokurator Krzysztof Domagała delegowany do Prokuratury Generalnej nie odbierał listów poleconych. Mąż zadał Prokuratorowi Rejonowemu w Jeleniej Górze pytanie: Czy można wydać wyrok skazujący bez ustalenia zdarzenia faktycznego, w związku z którym rzekomo dopuszczono się zarzucanego czynu przestępnego? Czy można wydać w Polsce wyrok skazujący bez przyczyny? Szef prokuratury nie odpowiedział jeszcze na to proste pytanie czy można skazać za NIC. Dlaczego? Miał dylemat? Powiem czego się bał. Poświadczenia prawdy. Grzegorz Niedźwiecki nic nie zrobił, nie zamieścił wskazanego wpisu na blogu, nie stwierdzono takiego wpisu, a ponosi konsekwencje jakby zamordował człowieka. To nie suchy wyrok o zdarzeniu faktycznym świadczy tylko ustalenia faktów i zdarzeń. Czekamy nadal na podanie przepisu pozwalającego skazać bez przyczyny i wykazanie zasadności skazania Grzegorza Niedźwieckiego w sprawie II K 467/07. Milczenie w kwestii wyłuszczenia przyczyn, kryteriów możliwości skazania, będzie wskazywać o prawie i mentalności banderowców i enkawudzistów polskich funkcjonariuszy. Możecie oczywiście nadal grillować mojego męża, ale będziecie musieli też mi taki zarzut postawić, bo opublikuję tą prawdę w Internecie. Zmuszacie nas do tego. Grzegorz Niedźwiecki nie został o niczym pouczony, a poza tym z racji stalinowskim metod postępowania jest to sprawa publiczna. Naród ma prawo znać prawdę w jakim kraju żyjemy, albo wyrobić sobie opinię na podstawie faktów. Potem będziecie dręczyć nasze dzieci, ale przyjdzie czas, że staniecie jak Milošević przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Przemoc tylko i arbitralne decyzje to wasze prawo. Możecie pozbawić nas chleba, ale nie zamkniecie nam ust terrorem.

Żeby udowodnić, że orzeczenia sędziów wobec Grzegorza Niedźwieckiego nie są adekwatne do wyroków bez przyczyny Marii Gurowskiej Sand na generale Auguście Emilu Fieldorfie, to trzeba wykazać zasadność skazania Grzegorza Niedźwieckiego w sprawie II K 467/07/ Trzeba dokonać ustalenia rzeczywistego stanu rzeczy i nie wystarczy powiedzieć, że sędzia jest niezawisły, miał prawo swobodnie orzekać i nie można ingerować w prawomocne wyroki. Umyślne, dowolne, stalinowskie egzekucje to nie są wyroki. To są oszustwa sądowe. To zbrodnie. Grzegorza Niedźwieckiego pozbawiono prawa do obrony na każdym etapie postępowania. Sędziowie i prokuratorzy są wyalienowani od społeczeństwa. W Polsce panuje sądokracja i prokuratorokracja. Żeby ocenić zasadność użycia przez Grzegorza Niedźwieckiego słów z niechlubnej przeszłości, to żądamy wystosowania następujących zapytań prawnych do Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze:

  • Czy w sprawie karnej Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze II K 467/07 zostało ustalone zdarzenie faktyczne, że Grzegorz Niedźwiecki w dniu 23 lutego 2007 r. zamieścił na stronie internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/ artykuł „Nie kupujcie auta u Ligęzy”?
  • Jeżeli tak, to jaki dowód materialny o tym świadczy i czy był przedmiotem ekspertyzy?

 

Aktu oskarżenia w demokratycznym państwie i tak nie będzie można złożyć, ale jeśli prokuratorzy uznają, że zbyt mało krzywd nam wyrządzili i odważą się na ten czyn, to nie wykonanie powyższego żądania w celu obiektywnej i rzetelnej oceny sprawy będzie skutkować zarzutem zaniechania należytej staranności w wykonywaniu obowiązków służbowych, a na sędziach obrazy prawdy materialnej. Tym razem nie pozwolimy uprawomocnić oszustw. Sąd to organ publiczny, powszechny. Sprawa nie jest tajna. Jest wzorcowa. Skandaliczna.

Podzielam stanowisko mojego męża, że są to zbiorowe działania pokroju Marii Gurowskiej Sand i Fajgi Mindla jakie dokonywała bezpieka na generale Auguście Emilu Fieldorfie i rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Proszę udowodnić, że jest inaczej. Tylko hitlerowscy zbrodniarze pokroju Rudolfa Hoessa, gwałciciela Josefa Fritzla czy ekstremisty Andersa Breivika wykonywali wyroki bez przyczyny dla zaspokojenia własnych chuci. Jestem żoną Grzegorza Niedźwieckiego, matką 18 letniej Sylwii i 14 letniego Pawła i nie mam woli ani obowiązku być przesłuchiwana.

W załączeniu:

  1. Ustalenia niesłusznego oskarżenia – wyroku karnego bez przyczyny.
  2. Ustalenia sfingowanego procesu cywilnego.
  3. Ustalenia udaremnienia wznowienia postępowania karnego.
  4. Żądanie do Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze rozpatrzenia skargi z pominięciem treści znieważających z dnia 23 czerwca 2016 r.
  5. Odpowiedź Prezesa Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Andrzeja żuk z dnia… 23 czerwca 2016 r.
  6. Skarga na przewlekłość postępowania egzekucyjnego I Co 441/16 z dnia 17 października 2016 r.
  7. Skarga na postanowienie referendarza sądowego z dnia 10 października 2016 r. oddalające wniosek Grzegorza Niedźwieckiego o ustanowienie pełnomocnika z urzędu w/s pozwu cywilnego.
  8. Droga ustalenia zdarzenia faktycznego.
  9. Kryterium faktu głównego.
  10. Straty moralne i materialne rodziny Niedźwieckich poniesione w wyniku postępowań stalinowskich funkcjonariuszy przez dziesięć lat.
  11. Głuche zapytanie publiczno prawne do Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze.
  12. Ekspertyza biegłego sądowego w zakresie informatyki i technologii internetowych BDW CONSULTING Mariusza Czarneckiego z dnia 13 kwietnia 2015 r.

Do wiadomości:

  • Opinia publiczna
  • Międzynarodowe trybunały praw człowieka

 

Jelenia Góra, dnia 20 października 2016 r.

Bożena Niedźwiecka, 58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19


Warning: Division by zero in /home/demokrac/domains/demokracjaisprawiedliwosc.pl/public_html/wp-includes/comment-template.php on line 1434

Dodaj komentarz